umowa wydawnicza

Photo by Worshae on Unsplash

Wielu autorów i wydawców przystępuje do współpracy, nie zdając sobie w pełni sprawy z tego, jak duże znaczenie ma dobrze przygotowana umowa wydawnicza. To właśnie ona reguluje nie tylko kwestie finansowe, ale też sposób korzystania z utworu, zakres praw autorskich oraz odpowiedzialność obu stron. Brak precyzji w zapisach umownych może prowadzić do poważnych sporów, utrudnień w publikacji, a nawet utraty praw do własnego dzieła.

Czym jest umowa wydawnicza?

Umowa wydawnicza to jedna z wielu umów nienazwanych czyli takich, co do których powszechnie obowiązujące przepisy prawa nie przewidują jednolitej i spójnej kodyfikacji, tak jak ma to miejsce w przypadku umów nazwanych (np. umowa sprzedaży, najmu czy dzieła). Chociaż co ciekawe nie było tak zawsze bowiem na podstawie ustawy o prawie autorskim z 1952 r. (ustawa obowiązywała do 24 maja 1994 r.) umowa wydawnicza była umową nazwaną i szczegółowo uregulowaną.

Umowa wydawnicza czerpie swe podstawy formalne w zasadzie swobody kształtowania umów określonej w art. 3531 k.c. Jej specyfika polega na tym, że łączy w sobie elementy wynikające z kodeksu cywilnego jak i ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. O tym właściwie można napisać odrębny post ale dla wydawców lub autorów – do których przede wszystkim adresowany jest ten wpis – mogą to być informacje ważne, przy czym uważam, że to co z ich punktu widzenia najważniejsze dopiero zostanie dopowiedziane i rozwinięte.

Umowa wydawnicza to zatem pomost, który łączy dwa odrębne światy – wydawcy i autora. Z jednej strony, zawiera w sobie zobowiązanie autora, że ten stworzy utwór a wydawca zobowiązuje się do jego wydania.

Podstawowe obowiązki stron

Każda umowa powinna precyzyjnie oznaczać, co w ramach jej stosunku powinna wykonać jedna jak i druga strona kontraktu. Nie inaczej jest w przypadku umowy wydawniczej.

Podstawowym zobowiązaniem autora jest dostarczenie wydawcy w określonym czasie utworu, na który strony się umówiły. Skoro mowa o utworze to wiadomo, że musi on posiadać elementy charakterystyczne dla utworu w rozumieniu art.  1 ust. 1 prawa autorskiego.

Przedmiotem umowy wydawniczej nie musi być wyłącznie książka – bo zakładam, że to jest to co pierwsze przychodzi każdemu na myśl. Przedmiotem umowy może być dostarczenie np. grafik, ilustracji, komiksu czy innych podobnych. Istotne jest, by było to dobrze opisane. To samo dotyczy również materiałów uzupełniających jeżeli np., treść książki wzbogacona jest o ilustracje autora, które stanowią integralną część publikacji i bez nich, wydana pozycja traci na istocie. I w tym przypadku należy to dokładnie opisać co ma znaczenie w kontekście późniejszego wykorzystywania utworu przez wydawcę.

Obowiązkiem autora – co wydaje się dość oczywiste – jest również dostarczenie utworu wydawcy w umówionej formie i określonym terminie. Zazwyczaj obowiązek ten dodatkowo obwarowany jest karami umownymi przeciwko autorowi. Brak wywiązania się z tego zobowiązania możne ponadto stanowić podstawę do rozwiązania umowy jeżeli strony tak postanowiły.

Autor zobowiązany jest również do czynnego udziału w procesie korekty książki co jest o tyle istotne, że źle wykonana korekta może w najgorszym przypadku doprowadzić do wypaczenia np. fabuły książki. Jeżeli jesteś zainteresowana/zainteresowany skorzystaniem z profesjonalnych usług korektora to odsyłam tutaj.

Umowa powinna przewidywać proces odbioru i zatwierdzania utworu. Autor powinien dążyć do wypracowania mechanizmu „nic o mnie, beze mnie” czyli zakaz samodzielnego wprowadzania przez wydawcę zmian mających wpływ na elementy istotne (np. fabułę, opis bohaterów, myśl przewodnią czy kreowany świat). Jeżeli wydawca chce wprowadzić poprawki, winien to zrobić w określonym czasie tak by ten etap nie trwał w nieskończoność. Pomocne mogą tu być postanowienia traktujące o milczącym przyjęciu poprawek lub brak wniesienia poprawek jest równoznaczny z akceptacją.

Dodatkowo umowa może przewidywać szereg innych obowiązków po stronie autora a związanych już bezpośrednio z promocją np. uczestnictwo w spotkaniach autorskich organizowanych przez wydawcę, targi branżowe, udzielenie wypowiedzi w mediach itp. Nie od dziś wiadomo, że reklama dźwignią handlu. Poza tym, tak autorowi jak i wydawcy zależy na tym, by inwestycja odznaczała się jak największą stopą zwrotu.

W kontekście wyżej opisanych obowiązków autora dość jasno rysuje się katalog obowiązków wydawcy z tym najistotniejszym na czele tj. wydaniem utworu.

Tak jak autor ma termin w trakcie, którego powinien dostarczyć utwór tak wydawca zobowiązuje się do wydania gotowego utworu w określonym czasie od jego przyjęcia. Pozostawienie tej kwestii nieuregulowanej jest skrajnie niekorzystne dla autora. Istotne też żeby termin nie był zbyt odległy albo żeby został skorelowany z jakimś wydarzeniem z branży.

Ten ostatni element ma istotne znaczenie z kolejnym obowiązkiem wydawcy tj. promocją książki. Tak jak już wyżej wskazano odpowiednia promocja to podstawa, bez niej nawet najbardziej jakościowy utwór może mieć trudność w dotarciu do docelowej grupy odbiorców. Postanowienia umowne w tym zakresie ogranicza de facto wyobraźnia i zasoby finansowe stron (przepisy prawa trochę również ale w mniejszym stopniu).

Prawa autorskie

Uregulowanie kwestii praw autorskich jest tym co nadaje odpowiedni sens umowie wydawniczej przy czym tak autor jak i wydawca mają tu rozbieżne interesy. W skrócie wydawca chce praktycznie wszystko podczas gdy w interesie autora jest dać tyle ile jest niezbędne. Dlaczego tak się dzieje ? Zaraz wszystko stanie się jasne.

Szerzej o tym, że przeniesienie autorskich praw majątkowych to nie to samo co udzielenie licencji pisaliśmy tu.
Różnice między tymi terminami są istotne i widać to jak na dłoni w umowie wydawniczej.

Z punktu widzenia wydawcy najbardziej optymalne jest pełne uzyskanie praw do utworu czyli nabycie autorskich praw majątkowych. Dzięki temu wydawca ma pełną i wyłączną swobodę (z jednym zastrzeżeniem o czym niżej) w zakresie korzystania z utworu i czerpania z tego korzyści.

Po drugiej stronie jest model licencyjny, w którym wydawca uzyskuje prawo do czasowego korzystania z utworu przy czym prawa pozostają przy autorze. Licencja w tym przypadku może mieć charakter wyłączny lub niewyłączny. W praktyce udzielenie licencji niewyłącznej nie daje realnych korzyści autorowi bowiem trudno wyobrazić sobie sytuację, w której dwóch konkurencyjnych wydawców godzi się na to by jednocześnie wydawać tę samą pozycję.

Udzielając licencji warto również określić jej terytorialny zakres co może mieć istotne znaczenie np. jeżeli utwór jest obcojęzyczny lub dopuszczalne będzie jego tłumaczenie.

Z natury licencji wynika, że jest to prawo o charakterze czasowym zatem w tym zakresie pamiętać trzeba o określeniu trwania licencji jak również zastrzeżenia terminów wypowiedzenia jeżeli intencją jest wprowadzenie zasad odmiennych niż te, które wynikają z art. 66 i 68 prawa autorskiego:

Art.  66.

1.  Umowa licencyjna uprawnia do korzystania z utworu w okresie pięciu lat na terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma swoją siedzibę albo miejsce zamieszkania, chyba że w umowie postanowiono inaczej.

2. Po upływie terminu, o którym mowa w ust. 1, prawo uzyskane na podstawie umowy licencyjnej wygasa.

Art.  68.

1. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, a licencji udzielono na czas nieoznaczony, twórca może ją wypowiedzieć z zachowaniem terminów umownych, a w ich braku na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego.

2. Licencję udzieloną na okres dłuższy niż pięć lat uważa się, po upływie tego terminu, za udzieloną na czas nieoznaczony.

Pola eksploatacji to nic innego jak określenie sposobu i zakresu korzystania z utworu. Element ten jest konieczny i musi występować niezależnie od tego czy została udzielona licencja czy nastąpiło przeniesienie praw. W doktrynie i orzecznictwie powszechne jest stanowisko, że pola eksploatacji powinny być precyzyjnie określone bowiem na tej podstawie ustala się co można a czego nie można zrobić z utworem. Powszechnie przyjętą praktyką jest bardzo szerokie określanie pól eksploatacji w myśl zasady, że od przybytku głowa nie boli.

Jeżeli wydawca (np. książkę) planuje w przyszłości wydać w formie e-booka czy audiobooka czy dokonać tłumaczeń na języki obce to tak należy określić pola eksploatacji by można było cel ten zrealizować w pełni. Zatem prócz możliwości opracowania e-booka czy audiobooka należy również zapewnić możliwość jego rozpowszechniania, utrwalania czy nadawania w adekwatnych do tego formach i środkach przekazu.

W przeciwieństwie do autorskich praw majątkowych, prawa osobiste są niezbywalne. Wynika to wprost z art. 16 prawa autorskiego:

Art.  16.

Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:

1)autorstwa utworu;

2)oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo;

3)nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;

4)decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności;

5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

Zatem w każdym przypadku autor zachowuje prawo np. do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem czy pseudonimem. Postanowienia umowy wydawniczej odmienne od zasady wynikającej z art. 16 będą nieważne. Natomiast prawnie dopuszczalne jest stosowanie postanowień umownych, w których autor zobowiązuje się do niewykonywania przysługujących mu osobistych praw autorskich w okresie związania umową – najczęściej pod rygorem zapłaty kary umownej. I o ile z punktu widzenia autora ograniczenie swoich praw do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu czy decydowania o pierwszym udostępnieniu może nie jest aż tak istotną kwestią, to o tyle pozbawienie się prawa do oznaczenia utworu swoim imieniem wydaje się być działaniem na swoją niekorzyść i zdecydowanie należy unikać takich postanowień w umowie.

Z osobą autora związane jest również jego uprawnienie do udzielania zgody w zakresie rozporządzania ora korzystania z opracowań utworu. Szerzej o tym czym jest utwór zależny a utwór inspirowany pisaliśmy tutaj.

W umowie wydawniczej często można spotkać postanowienia na przyszłość tj. albo zobowiązujące do np. napisania kolejnych tomów książki albo stanowiących o tym, że jeżeli autor stworzy utwór będący kontynuacją to zobowiązuje się go wydać we współpracy z dotychczasowym wydawcą. Z punktu widzenia wydawcy są to postanowienia korzystne. Z pozycji autora już nie koniecznie.

Swoboda zawierania i kształtowania umów daje tu pole do szerokiego spektrum działania. I choć możliwości jest wiele to powszechne stosowany jest tryb wynagrodzenia ryczałtowego, prowizyjnego i model mieszany ryczałtowo-prowizyjny.

O ile ryczałt nie stanowi problemu bowiem strony umawiają się na konkretną kwotę za stworzenie utworu to o tyle w modelu prowizyjnym do uwzględnianie jest kilka istotnych czynników. Szczególnie istotna w tej kwestii jest podstawa naliczenia prowizji. Należy zwrócić na to uwagę bowiem wynagrodzenie może być zależne od ceny: okładkowej, hurtowej, sprzedaży, zbytu, zysku, przychodu itp.

W tym zakresie z punktu widzenia autora istotne jest zagwarantowanie praw i mechanizmów dzięki, którym możliwe będzie weryfikowanie poziomu sprzedaży czy to na wniosek czy „z automatu”.  Postanowienia te mają również wpływ na ustalenie chwili wypłaty wynagrodzenia. W zależności od ustaleń stron może następować to np. po osiągnięciu określonego wolumenu sprzedaży albo cyklicznie raz na miesiąc/kwartał/półrocze.

Zobowiązania stron, w szczególności obowiązki wydawcy powinny być odpowiednio obwarowane tak by nie były to zobowiązania jedynie na papierze. W takich przypadkach autor powinien dążyć do zastrzeżenia postanowień, które będą dawały mu możliwość rozwiązania ze skutkiem natychmiastowym umowy w sytuacji gdzie wydawca a to nie będzie udzielał informacji niezbędnych do ustalenia wynagrodzenia czy wreszcie nie będzie wypłacał wynagrodzenia. Tolerowanie takich sytuacji jest niekorzystne z punktu widzenia interesów autora.

Rewolucja AI nie omija rynku wydawniczego. O tym, że tego co generuje AI nie można traktować jako utwór już pisaliśmy.

Skoro przedmiotem umowy pomiędzy autorem a wydawcą jest dostarczenie przez tego pierwszego utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego, to z punktu widzenia wydawcy wręcz kluczowe wydają się być postanowienia, które będą regulowały ewentualne wykorzystywanie przez autora narzędzi AI do tworzenia utworu.

Z drugiej strony wydawca może zastrzec, że będzie wykorzystywał narzędzia AI do edycji czy korekty tekstu. Możliwości wykorzystania narzędzie AI jest wiele a będzie jeszcze więcej. By uniknąć niepotrzebnych sporów na tym tle warto uregulować precyzyjnie tę kwestię.

Termin wydania i klauzule promocyjne

Dobrze napisana umowa wydawnicza powinna jasno określać, kiedy książka ma się ukazać. Zbyt często zdarza się, że w kontrakcie widnieje enigmatyczne „wydawca wyda utwór w dogodnym terminie” – a to w praktyce może oznaczać… nigdy. Jeśli nie ma konkretnej daty albo przynajmniej widełek czasowych, autor traci kontrolę nad swoim dziełem.

Dlatego w umowie warto zapisać dokładny termin publikacji albo uzależnić go od zakończenia określonych etapów: redakcji, składu czy zatwierdzenia okładki. Dobrze też dodać zapis, że jeśli wydawca nie wyda książki w terminie, autor ma prawo odstąpić od umowy i odzyskać prawa do swojego utworu. 

Równie ważna jest kwestia promocji. Wydanie książki to dopiero początek – bez działań promocyjnych nawet najlepszy tytuł może przejść bez echa. Warto więc w umowie określić, co wydawca konkretnie zrobi, by książkę wypromować:

  • czy planuje kampanię w mediach społecznościowych,
  • czy wyśle egzemplarze recenzenckie do mediów,
  • czy zorganizuje spotkanie autorskie albo promocję na targach książki.

Takie zapisy nie są przejawem braku zaufania – wręcz przeciwnie, budują profesjonalną współpracę. Dobrze, gdy wydawca zobowiązuje się także do raportowania działań promocyjnych – np. przedstawienia, gdzie książka została zaprezentowana lub jakie zasięgi uzyskała kampania.

Najczęstsze błędy przy zawieraniu umowy wydawniczej

W praktyce autorzy i wydawcy często popełniają błędy, które później skutkują nieporozumieniami. Oto kilka z najczęstszych:
• brak określenia pól eksploatacji – co uniemożliwia korzystanie z utworu w nowych formatach (np. e‑book, audiobook);
• brak terminu wydania – co pozwala wydawcy wstrzymywać publikację w nieskończoność;
• niejasne zasady wynagradzania – brak wskazania podstawy naliczania i terminów wypłat;
• brak postanowień o korekcie i akceptacji tekstu przez autora;
• nieuregulowanie zasad korzystania z AI – co może rodzić wątpliwości co do autorstwa utworu.

Umowa wydawnicza a umowa o dzieło – gdzie przebiega granica

Umowa o dzieło dotyczy stworzenia konkretnego rezultatu – może to być napisanie książki, przetłumaczenie tekstu, zaprojektowanie okładki albo wykonanie ilustracji. Autor zobowiązuje się w niej do wykonania określonej pracy, a zamawiający – do zapłaty wynagrodzenia. W praktyce oznacza to, że po dostarczeniu dzieła i jego akceptacji przez zlecającego, umowa zostaje wykonana i wygasa.

Umowa wydawnicza ma natomiast znacznie szerszy zakres. Nie ogranicza się tylko do stworzenia utworu, ale obejmuje również jego wydanie, promocję i rozpowszechnienie. Wydawca zobowiązuje się więc, że opublikuje dzieło, wprowadzi je do obrotu i zadba o jego dostępność dla czytelników. Można więc powiedzieć, że umowa o dzieło kończy się dokładnie w tym miejscu, w którym zaczyna się umowa wydawnicza.

W praktyce te dwa typy umów często się ze sobą łączą. Autor może najpierw stworzyć książkę na podstawie umowy o dzieło, a dopiero później podpisać z wydawnictwem umowę wydawniczą dotyczącą publikacji. W takiej sytuacji dobrze jest w kontrakcie wyraźnie rozdzielić oba etapy – pierwszy, który dotyczy stworzenia utworu (czyli terminu, sposobu odbioru i zapłaty), oraz drugi, obejmujący jego wydanie, dystrybucję i promocję.

To rozróżnienie ma znaczenie nie tylko praktyczne, ale też prawne. W umowie o dzieło autor nie musi przekazywać praw autorskich, chyba że strony postanowią inaczej. Natomiast w przypadku umowy wydawniczej, bez przekazania praw lub udzielenia licencji wydawca nie mógłby legalnie opublikować książki. Różnice pojawiają się także w kwestiach wynagrodzenia – w umowie o dzieło zazwyczaj ustalana jest jedna kwota ryczałtowa, a w umowie wydawniczej wynagrodzenie bywa uzależnione od sprzedaży, na przykład w formie procentu od ceny detalicznej. To z kolei wpływa na sposób rozliczeń i kwestie podatkowe.

Co się dzieje z umową wydawniczą po śmierci autora

Po pierwsze – autorskie prawa majątkowe (czyli te, które pozwalają na czerpanie korzyści z utworu) przechodzą na spadkobierców. To oznacza, że wydawca nadal może korzystać z książki w ramach zawartej umowy, ale tantiemy, raporty ze sprzedaży i ewentualne wznowienia powinny być uzgadniane już ze spadkobiercami.

Po drugie – prawa osobiste (takie jak prawo do nazwiska, do integralności utworu, do decydowania o jego pierwszym udostępnieniu) nigdy nie wygasają. Po śmierci autora mogą być wykonywane przez osobę, którą autor wskaże w umowie lub testamencie, a w razie braku takiego wskazania – przez jego rodzinę.

Dlatego w dobrze skonstruowanej umowie wydawniczej powinna znaleźć się klauzula sukcesyjna – czyli zapis określający, kto będzie reprezentował prawa autora po jego śmierci i jak wydawca ma się kontaktować ze spadkobiercami. Ułatwia to dalsze rozliczenia i unika problemów z wypłatą tantiem czy wznowieniem publikacji.

Przykładowo, można zapisać, że: „Po śmierci autora wszelkie należności wynikające z niniejszej umowy będą przekazywane na rachunek wskazany przez spadkobierców po okazaniu dokumentów potwierdzających ich uprawnienia.”

Warto też przewidzieć sytuację, gdy książka przestaje być wydawana (np. po kilku latach nakład się wyczerpie i wydawca nie planuje wznowienia). W takim przypadku dobrze mieć zapis, że prawa do utworu wracają do spadkobierców, którzy mogą zdecydować o jego ponownym wydaniu, np. w formie e-booka lub nowego wydania z innym wydawcą. Taka „klauzula rewersji” chroni twórczość autora i pozwala jego rodzinie zachować kontrolę nad dalszym losem jego dorobku.

Podsumowanie

Umowa wydawnicza to nie tylko formalność, ale dokument o realnych skutkach prawnych i finansowych. Precyzyjne określenie pól eksploatacji, obowiązków stron oraz modelu wynagrodzenia to fundament bezpiecznej współpracy. Warto również pamiętać o rosnącym znaczeniu narzędzi AI i konieczności ich świadomego uregulowania. Każdy autor i wydawca powinien poświęcić czas na analizę zapisów umownych lub skonsultować je z prawnikiem specjalizującym się w prawie autorskim – to inwestycja, która może uchronić przed kosztownymi błędami i utratą praw do utworu.

Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania w tym zakresie to zapraszamy do skorzystania z naszych porad prawnych. Możesz to zrobić klikając w ten link:

Umów wizytę

Wzór umowy wydawniczej

Jeżeli jesteś zainteresowana/zainteresowany pozyskaniem profesjonalnie przygotowanej umowy wydawniczej to zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą:

Umowa wydawnicza - standard

349,00 
  • Uniwersalny wzór umowy regulującej współpracę pomiędzy autorem a wydawcą w zakresie przygotowania, wydania i rozpowszechniania utworu.
  • Model ten może stanowić punkt wyjścia zarówno dla klasycznych projektów wydawniczych (książki, publikacje naukowe), jak i dla współczesnych form twórczości (utwory cyfrowe, materiały multimedialne).
Kupuję

Umowa wydawnicza - premium

899,00 
  • Wzór został opracowany w taki sposób, aby zachować równowagę interesów stron i możliwość jego elastycznego dostosowania do indywidualnych potrzeb konkretnego projektu
  • Zawiera postanowienia do stosowania w zależności od strony, która go wykorzystuje: wydawca lub autor.
  • zawiera komentarze redakcyjne
  • 41 stron
Kupuję

Umowa wydawnicza - premium wraz z usługą dostosowania

1099,00 
  • Wzór został opracowany w taki sposób, aby zachować równowagę interesów stron i możliwość jego elastycznego dostosowania do indywidualnych potrzeb konkretnego projektu
  • Zawiera postanowienia do stosowania w zależności od strony, która go wykorzystuje: wydawca lub autor.
  • zawiera komentarze redakcyjne
  • 41 stron
  • usługa dostosowania wzoru umowy pod indywidualne potrzeby klienta
Kupuję

Jeżeli interesujesz się branżą IT po prostu zostaw nam swojego e-maila. Jeżeli potrzebujesz przygotować konkretną umowę czy rozwiązanie umowy również do nas napisz.

Kontakt

Sprawdź również